O Pasiece i Gospodarstwie

Nie duże to przedsięwzięcie: pasieka liczy 180 rodzin pszczelich wykazujących szczególne zamiłowanie do wędrowania, a nasze gospodarstwo to tylko 2 hektary w dolinie środkowej Łyny w samym sercu Warmii. To jednak całkowicie wystarcza, by pozyskiwać w sezonie letnim do 7 gatunków miodów, powolutku tłoczyć na zimno olej z nasion i pestek rodzimych roślin oleistych, oraz mielić zboża i makuchy w kamiennych żarnach... Ale po kolei.

Pasieka powstała w 2005 roku, i niemal od razu zaczęła podróże. W ciągu tych lat sprawdziliśmy z naszymi pszczołami dziesiątki lokalizacji na Warmii i na Mazurach, poszukując miejsc dalekich od ruchliwych traktów, a jednocześnie obfitujących w dobre jakościowo i smakowite miody odmianowe. To nie było proste - w brew pozorom miejsca, w którym pszczoły zbierają miód ma niebagatelne znaczenie dla jego smaku i jakości, a da się je wybrać jedynie metodą żmudnego testowania kolejnych urokliwych zakątków regionu. Ostatecznie, po latach misję uważamy za spełnioną - choć miód z tych samych miejsc zawsze różni się troszkę w zależności od pogody i urodzaju w danym roku, to mamy pewność, że to co pszczoły znoszą do ula to samo dobro.

Samo wędrowanie z pszczołami tylko pozornie wydaje się zawiłe, ale w gruncie rzeczy to prosta sprawa: przyjeżdżamy do pasieki wieczorem, kiedy pszczoły są już "w domu", wtedy zamykamy "drzwi" czyli wylotki, pakujemy ule na przyczepę i wio... Podróż nie bardzo podoba się pszczołom - wiadomo trochę rzuca i telepie a one wolą spokojne życie. Ale za to gdy rano wylatują z ula i trafiają na kwitnące łany rzepaku, facelii, nostrzyku czy gryki, albo las pełen kwitnących malin i kruszyny, albo ciągnącą się kilometrami starą lipową aleję, która właśnie zaczyna roztaczać obłędną woń... to napewno są nam wdzięczne. W takim nowym miejscu pszczoły zostają około miesiąca - tyle wystarcza by miód został zebrany i spokojnie dojrzał w ulu, wtedy go zabieramy, a pszczoły jadą dalej ku kolejnym pachnącym pożytkom. Każdy pszczeli oddział, liczący 20-30 uli, powtarza tą procedurę w sezonie 3 razy. Miód który znoszą, zaraz po odebraniu przelewamy bez podgrzewania  do hermetycznie zakręcanych słoików, gdzie z czasem ulega procesom naturalnej krystalizacji. Ta procedura pozwala zachować wszystkie prozdrowotne walory miodu, oraz smaki i aromaty, tak długo poszukiwanych zakątków Warmii i Mazur.

A jak się ma do tego tłoczenie oleju? Olejarnia to nowa gałąź naszej działaności, ale jej podstawą są właśnie doświadczenia pszczelarskie, a ściślej mówiąc, liczne znajomości z rolnikami - pasjonatami, do których wozimy nasze pszczoły. W dużej mierze dzięki ich wiedzy i doświadczeniu jesteśmy w stanie pozyskiwać wysokiej jakości nasiona i pestki z których tłoczymy nasze oleje. Zdarza się też - jak w przypadku rzepaku - że nasze pszczoły mają swój niebagatelny wkład w produkcje nasion oleistych, dzielnie pracując przy ich zapylaniu.

Prasa ślimakowa, której używamy do tłoczenia to stosunkowo nie duże urządzenie. Nie duże a więc i mało wydajne, ale dzięki temu w procesie tłoczenia nie generuje wysokiej temperatury, dzięki czemu jesteśmy wstanie pozyskiwać olej w temperaturze znacznie poniżej 40°C, a więc przechowujący wszystkie swoje drogocenne właściwości. Temu samemu służy też pominięcie filtracji oleju, która zawsze zubaża jego skład. Nasz olej podlega wyłącznie naturalnej sedymentacji (osadzeniu na dnie cząstek stałych), po której, znad osadu zlewamy go do hermetycznie zakręcanych buteleczek z ciemnego szkła. I w ten właśnie sposób - jak i w przypadku miodu - udaje się pozyskać, zachować i przekazać dalej samo dobro.

Niedawno do składu gospodarstwa dołączył niewielki młyn (a może lepiej duży młynek) o kamiennych żarnach. To fenomen bo kamienne żarna praktycznie już nie występują - a to najlepsze co może spotkać każde ziarno. Ten ruch umożliwił nam mielenie makuchów (wyciśniętych nasion i pestek) oraz orkiszu na prozdrowotne mąki. Na na szczególną uwagę zasługuje ta orkiszowa - z ekologicznych upraw (naszej i sąsiada). Mąki są zawsze świeże bo mielimy je zawsze tuż przed wysyłką.

Nasza pasieka i gospodarstwo rolne są pod stałym nadzorem Instytutu Miar i Wag oraz Powiatowego Lekarza Weterynarii w Olsztynie u którego figurujemy pod numerem 281452302. Za tą formalnością, stoją złożone procedury, standardy i wymagania, które dają pewność, że dobra które pozyskujemy, są bezpieczne na każdym etapie swojej drogi.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl