Orkisz - archaiczna pszenica

0
Orkisz - archaiczna pszenica

Orkisz - archaiczna pszenica

Orkisz, szpelc, pszenica Św. Hildegardy - sporo mamy określeń na tą mało znaną, starodawną odmianę pszenicy. Czyżby kiedyś cieszyła się większym powodzeniem niż dzisiaj? Podobno orkisz był podstawową strawą gladiatorów i uczestników igrzysk olimpijskich. Już starożytni wiedzieli zatem, że spożywanie szpelcu podnosi wydolność organizmu, na długo dostarczając mu lekkostrawnej energii. Podczas lektury tego artykułu poznasz cenne właściwości orkiszu. Dowiesz się dlaczego Św. Hildegarda uczyniła go podstawą swych zaleceń dietetycznych. No i najważniejsze - zobaczysz jak prosto można zastąpić nim zwykłą pszenicę. 

Dlaczego nie znamy orkiszu?

No właśnie, dlaczego? Skoro jest taki dobry i sprzyja naszej zdrowotności, to dlaczego nie jest to podstawowa, dostępna wszędzie odmiana? W odpowiedzi na to pytanie dobrze sprawdza się powiedzenie: “jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o… pieniądze”. Przyczyna zapomnienia orkiszu jest dwojaka. Po pierwsze, współczesne, modyfikowane genetycznie odmiany pszenicy, są znacznie wydajniejsze, niż archaiczny, szczęśliwie nie modyfikowany orkisz. Po drugie, orkisz jest trudny w obsłudze. Wie o tym każdy kto choć raz próbował wymłócić to cenne zboże. Mówiąc krótko, ziarna orkiszu nie chcą się rozstawać z kłosem. Zatem ta podstawowa obróbka ziarna, w przypadku orkiszu okazuje się czasochłonna, pracochłonna i energochłonna, a więc i droga. 

Orkisz - pszenica Św.Hildegardy

W swym na poły encyklopedycznym dziele pod tytułem Physica - uzdrawiające dzieło stworzenia, Św. Hildegarda tak pisze o szpelcu:  „Orkisz to najlepsze zboże. Jest ono ciepłe, tłuste i mocne, jest też łagodniejsze niż wszystkie inne i człowiekowi, który je spożywa, przywraca prawidłową strukturę ciała i prawidłową krew, wywołuje też pogodny nastrój i radość w duszy.” Święta Hildegarda na orkiszu oparła swą leczniczą, oczyszczającą dietę. Moc tej archaicznej pszenicy bez wątpienia wypróbowała na sobie i swoich pacjentach (Hildegarda m.in. była uzdrowicielką). Dziś mamy znacznie więcej danych naukowych o składzie orkiszu i jego prozdrowotnych właściwościach. Zobaczmy więc, co takiego zawiera orkisz, czego nie posiada zwykła pszenica.

Wartości odżywcze i właściwości zdrowotne orkiszu 

Orkisz zawiera więcej białka, tłuszczu (w większości nienasycone kwasy tłuszczowe), błonnika pokarmowego oraz witamin i substancji mineralnych w porównaniu ze zwykłą pszenicą. Orkisz posiada pokaźniejszą warstwę aleuronową (zewnętrzna warstwa bielma w ziarnie). Dzięki temu, dostarcza białka o wyższej wartości biologicznej, łatwiej trawionego przez nasz organizm. Orkisz zawiera też dużo aminokwasów egzogennych - takich, których nasz organizm nie wytwarza, ale potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania. Przeważające w orkiszu nienasycone kwasy tłuszczowe to przede wszystkim kwas linolowy i oleinowy, wykazujące pozytywny wpływ na kondycję skóry i hamowanie procesów starzenia. Fitosterole zawarte w ziarnie orkiszu korzystnie wpływają na pracę układu krążenia, redukując poziom “złego cholesterolu” i obniżając poziomu cukru we krwi. Św. Hildegarda nie myliła się pisząc o pozytywnym działaniu orkiszu na nastrój i “radość w duszy”. Dziś wiemy, że wpływ na naszą kondycję psycho-emocjonalną mają zawarte w tym archaicznym ziarnie witaminy grupy B, ale przede wszystkim tryptofan (prekursor serotoniny i melatoniny), oraz fenyloalanina (prekursor adrenaliny i noradrenaliny). Orkisz szczyci się też sporą zawartością minerałów takich jak cynk, fosfor, selen, miedź, magnezu, fosfor, siarka i potas. Zawiera również rodanid - naturalny antybiotyk, stymulujący układ odpornościowy. Co więcej, dzięki inaczej zbudowanym proporcjom gliadyny i gluteniny (białka glutenowe), gluten orkiszu jest łatwiej przyswajalny, niż gluten zwykłej mąki, często nie wywołując reakcji alergicznych.

Jak zastąpić orkiszem zwykłą pszenicę

W zasadzie można by tak najprościej: zdjąć z półki torby z napisem mąka pszenna, a postawić te z napisem mąka orkiszowa. Z mąki orkiszowej rzeczywiście możemy zrobić dokładnie to co robimy ze zwykłej mąki pszennej, wymaga to tylko odrobiny wprawy. Po rozprowadzeniu z wodą, lub mlekiem jest wrażenie, że ciasto jest lżejsze, ale i bardziej lepkie. Nasza domowa praktyka pokazuje, że najłatwiej “nauczyć się” orkiszu traktując go na początek jako dodatek do zwykłej mąki. Następny krok to proporcje 1:1, jedna część mąki orkiszowej i jedna część zwykłej mąki pszennej. Przy tych proporcjach nasza domowa młodzież, nie orientuje się nawet że naleśniki, gofry czy ulubiona pizza zostały przygotowane na bazie orkiszu. Dobrze poeksperymentować z tymi proporcjami dłużej, gdyż jest to czas, potrzebny do przestawienia gustów rodziny na nieco odmienny (choć znakomity) smak mąki orkiszowej. 

W naszym sklepiku znajdziecie mąkę orkiszową typ 600, uniwersalną i przydatną praktycznie w każdym zastosowaniu.

Komentarze do wpisu (0)

 
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl